Już jutro pierwsza odsłona pucharowego dwumeczu z Pogonią Szczecin. Przedstawiamy rozmowę z trenerem rywali Piotrem Mandryszem, który zapewnia, że docenia klasę Zagłębia, ale przyznaje, że priorytetem dla jego drużyny jest liga.
Dwa remisy w rozegranych do tej pory meczach. To chyba nie jest jeszcze ta forma, która ma dać Pogoni awans?
- My nie mamy awansować, tylko chcemy awansować, a to jest istotna różnica. Zagraliśmy trudny wyjazdowy mecz z Podbeskidziem i derby z Flotą. To były spotkania o dużym ciężarze gatunkowym.
Po meczu z Flotą powiedział Pan, że piłkarze nie udźwignęli presji tego spotkania. W dwumeczu z Zagłębiem presja trybun będzie jeszcze większa.
- Ja nie sądzę, żeby była większa. Puchar to dla nas przygoda, ale najważniejsza jest liga, co nie znaczy, że nie podejdziemy do meczów z Zagłębiem poważnie.
To znaczy, że podobnie, jak Górnik i Flota zamierza pan wystawić przeciwko Zagłębiu częściowo rezerwowy skład?
- Odpowiedź na to pytanie w rozmowie ze stroną internetową Zagłębia byłaby z mojej strony błędem taktycznym.
Ale po losowaniu pewnie ucieszył się Pan z tego, że udało się uniknąć Legii, czy Wisły?
- Podejrzewam, że podobnie było w Sosnowcu.
Najmocniejsze strony Zagłębia?
- Zespół Zagłębia jest złożony z doświadczonych piłkarzy. Hošić, Kłus, Pach, Lachowski to solidni, ograni zawodnicy. Z takim składem sosnowiczanie poradziliby sobie w pierwszej lidze. Może nie graliby o awans, ale na pewno nie musieliby się martwić o utrzymanie.
Po ostatnim meczu ligowym powiedział Pan, że boi się o to, jak poradzą sobie piłkarze Pogoni w decydujących spotkaniach. Jest obawa przed dwumeczem z Zagłębiem?
- Miałem na myśli spotkania z najsilniejszymi drużynami pierwszoligowymi. Wierzymy w siebie, ale doceniamy też klasę rywala i na pewno nie zlekceważymy Zagłębia.
Odliczanie do meczu Zagłębie Sosnowiec - Zawisza Bydgoszcz
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy
2
3
48
36
Najbliższy mecz:
Zagłębie Sosnowiec
Zawisza Bydgoszcz
sobota, 31.07.2010 godz. 19:00 II Liga - Grupa Zachodnia 2010/2011
Transfery - Lato 2010
Przychodzą
Odchodzą
Michał Cyganek (wychowanek) Marcin Folc (KSZO) Michał Zioło (Ruch Radzionków) Michał Skórski (powrót z wypożyczenia) Adrian Mielec (Ruch Radzionków) Dawid Skrzypek (Kolejarz Stróże) Tomasz Morawski (Gosław Jedłownik)
Zagłębie Sosnowiec wygrało 1:0 w meczu rundy przedwstępnej Pucharu Polski z Pelikanem Łowicz i awansowało do kolejnej rundy, w której 4 sierpnia zagra na Stadionie Ludowym ze Startem Otwock. Bramkę dającą sosnowiczanom awans zdobył w 80. minucie meczu debiutujący w naszej drużynie Adrian Mielec. Po dośrodkowaniu Dawida Skrzypka Vladimír Bednár odegrał piłkę do tyłu, a Mielec strzelił lewą nogą pod poprzeczkę bramki gości. Sytuacja ta wzbudziła sporo kontrowersji, bowiem wydawało się, że Słowak pomógł sobie ręką przy przyjęciu piłki i goście energicznie protestowali przeciwko decyzji sędziego.
Zagłębie zagrało dzisiaj bardzo przeciętnie. Przez większość meczu przewaga należała do zespołu z Łowicza i goście w kilku sytuacjach mogli pokonać Adama Bensza. Najgoręcej pod sosnowiecką bramką było między 60. a 61. minutą. Najpierw po strzale Piotra Bryka Adam Bensz wybił piłkę na róg, a po chwili przy dośrodkowaniu z narożnika boiska minął się z piłką i stojący przy słupku Rafał Pietrzak wybił piłkę zmierzającą w stronę bramki.
Wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja z 52. minuty. Po zagraniu Michała Łochowskiego Marcin Strojek zagrał ręką we własnym polu karnym, ale mimo protestów łowiczan arbiter nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.